EKSPERTYZA JAKO NARZĘDZIE WSPIERANIA PROCESU DECYZYJNEGO W PUBLIC AFFAIRS
Materiał ekspercki Małgorzaty Stanowskiej
Dynamiczne i coraz bardziej złożone otoczenie regulacyjne sprawia, że tradycyjne podejście do public affairs staje się niewystarczające. Dziś nie chodzi już tylko o monitorowanie procesów legislacyjnych czy utrzymywanie relacji z decydentami. Współczesne działania w tym obszarze wymagają głębokiego zrozumienia kontekstu, umiejętności analizy skutków regulacji oraz zdolności do proponowania rozwiązań opartych na wiedzy i danych.
Na znaczeniu zyskuje model działania oparty nie tylko na tym, kto ma dostęp do decydentów, ale co wnosi do procesu stanowienia prawa. To podejście, w którym realny wpływ buduje przez ekspertyzę i merytoryczne podejście. Zamiast czekać, aż zostaną zapytane o zdanie, organizacje coraz częściej same zgłaszają się do dyskusji – oferując analizy, argumenty i konkretne propozycje. Wchodzą w ten sposób w rolę partnerów a nie petentów.
Z mojego doświadczenia wynika, że organizacja dysponująca rzetelnymi danymi, spójną narracją i dobrze uzasadnionymi argumentami jest w stanie zbudować dostęp i wpływ nawet w obszarach, które wcześniej wydawały się zamknięte.
To, co jeszcze niedawno było domeną think tanków czy środowisk akademickich, dziś staje się standardem w działaniach profesjonalnych zespołów public affairs. Coraz więcej firm i organizacji wybiera ścieżkę merytorycznego zaangażowania: przygotowują raporty, uczestniczą w debatach eksperckich, biorą aktywny udział w konsultacjach publicznych, występują w komisjach parlamentarnych i tworzą własne policy papers. To zupełnie inna jakość niż kilka lat temu, kiedy większość środowiska reagowała dopiero po opublikowaniu projektu ustawy. Dziś najlepsi gracze z sektora potrafią wyprzedzać myślenie regulatora i zaproponować konkretne zmiany w przepisach. Z tego względu w miejscu apeli o „uwzględnienie interesu branży” pojawiają się konkretne liczby, scenariusze kosztowe i gotowe propozycje.
Taka zmiana podejścia sprawia, że działania rzecznicze stają się znacznie bardziej transparentne i społecznie akceptowalne. Trudno zarzucić organizacji brak etyki, jeśli jej aktywność polega na rzetelnym przedstawieniu danych, ocen skutków czy możliwych wariantów rozwiązań. To nie są zakulisowe rozgrywki – to profesjonalna, otwarta praca ekspercka, która realnie wpływa na jakość stanowionego prawa i skuteczność polityk publicznych.
Co istotne, podejście takie znajduje odzwierciedlenie w oczekiwaniach społecznych. Z badania „Polacy o lobbingu – jak chcą wpływać na prawo”, przeprowadzonego przez Związek Firm Public Relations w tym roku, wynika, że aż 67% Polaków uważa, że obywatele powinni mieć większy wpływ na proces stanowienia prawa – także za pośrednictwem organizacji eksperckich, branżowych i społecznych. W komentarzu autorów badania podkreślono, że kluczowe dla społecznej akceptacji lobbingu są jawność, zrozumiałość działań oraz rzeczywisty wpływ na decyzje.
Coraz większe znaczenie mają eksperci indywidualni – osoby, które potrafią łączyć dogłębną wiedzę merytoryczną z umiejętnością komunikowania się z otoczeniem instytucjonalnym. To oni występują w debatach, komentują zmiany przepisów, piszą artykuły, edukują interesariuszy, budują reputację organizacji. Ich głos nierzadko okazuje się ważniejszy niż tradycyjny komunikat prasowy czy wystąpienie zarządu.
W rezultacie rośnie rola profesjonalistów, którzy nie tylko rozumieją mechanizmy stanowienia prawa, ale potrafią też przekładać złożone tematy branżowe na język zrozumiały i użyteczny dla decydentów. To wymaga nowych kompetencji – nie tylko analitycznych, ale też komunikacyjnych i strategicznych. Ekspert, który potrafi opisać konsekwencje projektowanej regulacji, przedstawić dane w przystępnej formie i pokazać szerszy kontekst społeczno-gospodarczy, staje się niezbędnym partnerem w procesie decyzyjnym.
To ogromna zmiana dla osób pracujących w public affairs. Dziś nie wystarczy „mieć dojścia” – trzeba umieć opowiedzieć historię danych, zbudować sensowną narrację wokół konsekwencji regulacji i przekonać, że propozycja jest nie tylko korzystna, ale i wykonalna.
Nie oznacza to oczywiście, że bezpośrednie relacje z otoczeniem politycznym tracą znaczenie. Nadal są istotne, ale dziś stanowią środek, a nie cel sam w sobie. Bez solidnego przygotowania merytorycznego i zdolności do przewidywania skutków regulacji, nawet najlepiej utrzymana relacja nie przyniesie efektu. Dlatego organizacje, które chcą skutecznie działać w przestrzeni publicznej, coraz częściej inwestują w dobrą jakościowo ekspertyzę i ludzi, którzy potrafią ją dostarczyć.

